Od 8 marca tworzymy miejsce, którego w Polsce jeszcze nie było – ABOTAK, pierwszą przychodnię aborcyjną. Od pierwszego dnia musimy mierzyć się z atakami: hałasem, zniszczeniem mienia, kwasem masłowym na drzwiach.
Politycy milczą. Policja odwraca wzrok. Ale my trwamy. Bo mamy siebie. I mamy Was.
historia Ani „Moja przyjaciółka robiła aborcję parę dni temu. Byłam z nią, trzymałam za rękę, ocierałam łzy szczęścia, gdy wszystko się udało. Wiem, że ona też byłaby przy mnie.”
Dziś potrzebujemy Przyjaciółek ABOTAK – tych, które nie odchodzą, kiedy robi się trudno. Które trzymają przestrzeń wtedy, gdy inni się cofają.