logo
Koniec aborcji w Polsce? To możliwe.

“Dzięki wam nie boję się zachodzić w ciążę, bo wiem że gdyby coś było nie tak z płodem, pomożecie mi” – słyszymy często. Ale to może się zaraz skończyć, bo właśnie straciłyśmy największego sponsora naszej działalności pomocowej.

Albo uda się nam zebrać milion złotych, albo będziemy musiały przestać pomagać. A kobiety w ciążach z komplikacjami, będą musiały sobie radzić same. Bo jesteśmy jedyną organizacją zapewniającą mieszkankom Polski zabiegi za granicą. W tym momencie jesteśmy na skraju bankructwa.

Dlaczego aż tyle?

To te aborcje, które są trudniejsze do zorganizowania i przede wszystkim droższe. Zazwyczaj dotyczą patologii ciąży, która jest wykrywana po 12 tygodniu. To bardzo ogranicza możliwości wyjazdu: w grę wchodzi tylko kilka państw europejskich, a kiedy te kliniki nie mają już miejsca, musimy organizować wyjazdy do Meksyku (!!!).

– Koszt jednej takiej aborcji to od 3,5 tys. do nawet 12 tysięcy złotych.

– Większość osób potrzebuje sfinansowania całości kosztów aborcji oraz podróży i pobytu na miejscu. Zabiegi, bilety lotnicze, hotele – to wszystko stale drożeje. 

-  Mimo że wykonujemy pracę za polskie państwo, nie dostajemy publicznych pieniędzy. Za czasów PiS mogłyśmy liczyć na granty od innych organizacji i rządów europejskich krajów, ale obecnie wydają się oni myśleć, że sytuacja kobiet w Polsce magicznie się odmieniła.

Co się stanie, jeśli nie przetrwamy jako organizacja?

Osoby w ciążach z powikłaniami, którym polscy lekarze nie będą chcieli pomóc, będą jeszcze częściej umierać w polskich szpitalach.

Tylko wspólnie możemy temu zapobiec.

WPŁAĆ I RATUJ ŻYCIE KOBIET
Bezpieczna płatność

Kwota darowizny

Rodzaj darowizny